Discussion:
pytanie -wykopany znak geodezyjny
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
sqpien
2004-06-14 23:46:08 UTC
Permalink
Witam!

Wlasnie przed moim domkiem robia nawierzchnie na ulicy, i panowie robotnicy
wykopali slupek od ktorego lapano wspolrzedne przy pomiarach geodezyjnych i
grzecznie odlozyli go pod p³otem.

Pytanie:
- czy takie postepowanie jest dopuszczalne (robili to w samopas bez
nadzoru - ot koparka sobie wygrzebal)?
- czy jezeli sami go wmontuja w nawierzchnie w miejscu gdzie wydaje im sie
ze powinien byc to przy kolejnych
pomiarach Szanowni Geodeci w przypadku blednej pozycji to wychwyca czy
odbije sie to na efektach Ich pracy?
- czy moze istnieje "pogotowie" dla takich "chorych" znakow geodezyjnych
gdzie nalezy zglosic zdarzenie a oni przyjada i wylecza temat.?

dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
sqpien
grzegorz k
2004-06-15 06:14:08 UTC
Permalink
Subject: pytanie -wykopany znak geodezyjny
Wlasnie przed moim domkiem robia nawierzchnie na ulicy, i panowie robotnicy
wykopali slupek od ktorego lapano wspolrzedne przy pomiarach geodezyjnych i
grzecznie odlozyli go pod płotem.
sqpien
Odwieczna "wojna" między geodetami i fachowcami od grzebania w ziemi trwa, a
stroną przegrywająca są geodeci. Ale moim zdaniem dzieje się tak za cichym
przyzwoleniem samych geodetów. Bo jak inaczej nazwać postępowanie gdy na
mapie do celów projektowych pod planowany wodociąg nie ma punktów osnowy,
dlaczego na ZUD nie sprawdza się czy w rejonie planowanych wykopów nie ma
takich punktów (a kierownikami ZUD są geodeci). A przecież wystarczyłoby aby
w pozwoleniu na budowę umieścić zapis "wyszczególnione na mapie punkty
osnowy w razie ich zniszczenia należy wznowić". Geodeta wykonujący
wytyczenie obiektu wskazałby inwestorowi te punkty na gruncie a geodeta
wykonujący inwentaryzację powykonawczą obiektu skontrolowałby czy punkty są
na swoim miejscu, czy należy ewentualnie je wznowić lub założyć nowe.
Tymczasem w tym zakresie jest tzw. "wolna amerykanka". Geodeta Powiatowy
zakłada osnowy szczegółowe (notabene za nasze - geodetów pieniądze) a
"kopacze" niszczą te punkty. Nikt za nic nie odpowiada - mimo że jest zapis
w prawie geodezyjnym o ochronie znaków geodezyjnych. Potem geodeta
przyjeżdża na grunt , "wznawia" brakujące punkty z miar z opisu
topograficznego i wszystko "gra". Po czym dalej uśmiechnięty oddaje robotę
do Ośrodka i z takim samym uśmiechem kasuje od inwestora za robotę. Tylko
mało kto zastanawia się , że tym sposobem marnotrawione są nasze pieniądze ,
za które możnaby było zrobić cos pożyteczniejszego (np. modernizacja
ewidencji gruntów) niż zakładanie osnowy III kl. na terenie , na którym była
ona zakładana kilka lat wcześniej , a potem bezmyślnie zniszczona. Ile to
już razy kląłem na czym świat stoi gdy przyjeżdżałem w miejsce gdzie zawsze
był punkt osnowy i nagle komuś zachciało się ułożyć chodnik z polbruku -
betonowy słupek przeszkadzał w jego równym ułożeniu więc dostał w łeb. Takie
przykłady możnaby mnożyć w nieskończoność, tylko co to da. Dopóki nie
doczekamy się właściwych uregulowań i sami nie zaczniemy pilnować ich
przestrzegania , dopóty osnowa będzie nadal niszczona.

Pozdrawiam grzegorz



____________
Virus checked by G DATA AntiVirusKit
Version: BD 14.0.381 from 11.06.2004
Virus news: www.antiviruslab.com
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.geodezja
Bogdan
2004-06-15 10:08:20 UTC
Permalink
Post by sqpien
Witam!
Wlasnie przed moim domkiem robia nawierzchnie na ulicy, i panowie
robotnicy wykopali slupek od ktorego lapano wspolrzedne przy pomiarach
geodezyjnych i grzecznie odlozyli go pod płotem.
- czy takie postepowanie jest dopuszczalne (robili to w samopas bez
nadzoru - ot koparka sobie wygrzebal)?
Niedopuszczalne , na te prace powinien byc projekt , a w nim jest pouczenie
dla inwestora , jesli uszkodzi znaki geodezyjne to powinien na wlasny koszt
zamowic wnowienie przez geodete.
Jesli byles swiadkiem poinformuj o tym fakcie Starostwo Powiatowe , powinni
sie zajac sprawa. Najtrudniejsze w tym jest udowodnienie ze to wlasnie przy
tych pracach powstalo uszkodzenie.
Post by sqpien
- czy jezeli sami go wmontuja w nawierzchnie w miejscu gdzie wydaje im
sie ze powinien byc to przy kolejnych
pomiarach Szanowni Geodeci w przypadku blednej pozycji to wychwyca czy
odbije sie to na efektach Ich pracy?
Geodeta powinien najpierw sprawdzic czy znak nie zostal przesuniety ,
przekopany zanim zacznie z niego mierzyc.
Post by sqpien
- czy moze istnieje "pogotowie" dla takich "chorych" znakow geodezyjnych
gdzie nalezy zglosic zdarzenie a oni przyjada i wylecza temat.?
:) Nadzor nad pracami ma odpowiedni wydzial w starostwie.
--
Pozdrawiam!
Bogdan
Jaremi
2004-06-15 13:41:44 UTC
Permalink
Fajnie, że się zainteresowałeś. Oczywiście istnieją przepisy i procedury przy
tego typu przypadkach. Znaki podlegają ochronie z mocy prawa i dlatego ich
niszczenie podlega ściganiu. Jeżeli miałbyś ochotę, a zachęcam do tego, to
poinformuj o tym fakcie Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej ze Swojego terenu (
książka telefoniczna lub internet).
Pozdrawiam
Jaremi
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jakub Wendland
2004-06-15 19:41:18 UTC
Permalink
Post by Jaremi
Znaki podlegają ochronie z mocy
prawa i dlatego ich niszczenie podlega ściganiu.
Słynny §277 KK dotyczy jedynie graniczników. Niszczenie znaków osnowy
zagrożone jest tylko karą administracyjną wg uznania starosty... a
szkoda bo za przysypanie granicznika ziemią dostajesz 2 latka czyli tyle
co za gwałt lub włamanie a za wywalenie do piachu 10 km osnowy podczas
wiosennego wyrównywania pobocza drogi nawet głupiego pisemka nie ma komu
napisać...


--
/pl.rec.film/
*Mane* - Filmy się mulą, dźwięk się rozjeżdża z obrazem :(
*Maciej Kaczyński* - Dźwięk jest wolniejszy od światła i musisz tak się
ustawić by droga dźwięku do uszu była krótsza od drogi obrazu do oczu.
Jakub Wendland
2004-06-15 19:36:20 UTC
Permalink
Post by sqpien
gdzie nalezy zglosic zdarzenie a oni przyjada i wylecza
temat.?
http://www.geobid.com.pl/prawo/du_99_45_454.htm

--
/pl.misc.telefonia/
*Mefis* - Jak wgrać i skąd polskie menu do nokii 3410?
*Pipen* - Stukało mi coś ostatnio w samochodzie. Wychodzi na to, że źle
zrobiłem nie zadając tutaj pytania...
Robert Gut
2004-06-15 20:07:41 UTC
Permalink
Witam.
Należy ten fakt zgłosić do właściwego Starosty lub Geodety Powiatowego,
który następnie zwróci się do winnego o naprawienie szkody, tj. wznowienie
tego znaku oczywiści ezgodnie ze sztuką geodezyjną, a w przypadku braku
reakcji ze strony winnego skieruje sprawę do prokuratury lub właściwego Sądu
Grodzkiego.
Niestety za to wykroczenie grozi tylko kara grzywny.
Można by jeszcze rozpatrywać dlaczego wykonywano prace w tym miejscu, czy
były odpowiednie zezwolenia i zgłoszenia oraz uzgodnienia.
Pozdrawiam
RobG
----- Original Message -----
From: "sqpien" <***@hot.pl>
To: <pl-sci-***@newsgate.pl>
Sent: Tuesday, June 15, 2004 1:46 AM
Subject: pytanie -wykopany znak geodezyjny
Post by sqpien
Witam!
Wlasnie przed moim domkiem robia nawierzchnie na ulicy, i panowie robotnicy
wykopali slupek od ktorego lapano wspolrzedne przy pomiarach geodezyjnych i
grzecznie odlozyli go pod płotem.
- czy takie postepowanie jest dopuszczalne (robili to w samopas bez
nadzoru - ot koparka sobie wygrzebal)?
- czy jezeli sami go wmontuja w nawierzchnie w miejscu gdzie wydaje im sie
ze powinien byc to przy kolejnych
pomiarach Szanowni Geodeci w przypadku blednej pozycji to wychwyca czy
odbije sie to na efektach Ich pracy?
- czy moze istnieje "pogotowie" dla takich "chorych" znakow geodezyjnych
gdzie nalezy zglosic zdarzenie a oni przyjada i wylecza temat.?
dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
sqpien
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.geodezja
Dariusz Stefan
2004-06-15 21:41:06 UTC
Permalink
Post by Robert Gut
Należy ten fakt zgłosić do właściwego Starosty lub Geodety Powiatowego,
który następnie zwróci się do winnego o naprawienie szkody, tj. wznowienie
tego znaku oczywiści ezgodnie ze sztuką geodezyjną, a w przypadku braku
nie znam się na tych Waszych znakach ale kiedyś, jak miałem
gps'a z altimetrem to go sobie skalowałem o reper (? dobrze ?)
który był na ścianie budynku niedaleko mojego miejsca zamieszkania
(mosiężny "kołek" wystający ze ściany zgodnie z położeniem i danymi
na mapie geodety kraju 1:10000)
potem zauważyłem że na budynku położono nową elewację (chyba sidding)
i repera (?) już nie ma...
gps'a zmieniłem (na model z wyższej półki ale bez altimetra) dlatego
przestałem się sprawą interesować, to też podlega ściganiu ???

życie pokazuje że nie powiadomienie o przestępstwie odpowiednich
organów (mając świadomość tego przestępstwa, vide rywingate)
może się kończyć albo komicznie albo tragicznie (do wyboru)

co radzicie ?

pozdr. Darek SP2BZW
Przemek Zalewski
2004-06-16 19:50:06 UTC
Permalink
No to ja przytoczê swoj± historiê.

Podczas pisania pracy magisterskiej jednym z jej elementów by³a
inwentaryzacja istniej±cej osnowy II i III klasy na terenie miasta (ok. 50
000 ty¶). Punktów by³o co¶ ponad 600

Z O¶rodka otrzyma³em komplet opisów.

I co siê okaza³o (w czê¶ci dotycz±cej naszego w±tku):

- prawie wszêdzie, gdzie by³ w miarê nowy "polbruk" poligony by³y wywalone,
- to samo tyczy siê nowych asfaltów,
- nie wspomnê o poszerzaniu chodników, ulic, itp.
- oceni³em, ze w wiêkszo¶ci takich przypadków punkty by³y wywalone sporo
ponad rok wcze¶niej (znam moje miasto, wiem co siê gdzie dzieje).
- sprawa tyczy siê kilkudziesiêciu poligonów.
- celowe niszczenie osnowy oczywi¶cie podlega karze (martwe prawo, nawet,
gdy udowodniona jest wina, jak zakaz palenia w miejscach publicznych),

Poniewa¿ mam rodzinê w O¶rodku to pobawi³em siê dalej. Rezultaty:

- w czê¶ci przypadków ZUD (i pewno inwestor) nie wiedzia³, ¿e poligony s± w
granicach "aktywno¶ci",
- ¿aden punkt nie by³ wznawiany po zakoñczeniu inwestycji,
- GEODECI WYKAZYWALI W OPERATACH , I¯ PUNKTY ZNALE¬LI I NA NIE
MIERZYLI !!! pomimo tego, ¿e faktycznie punkty by³y zniszczone du¿o
wcze¶niej (newet nawi±zania te¿)

Pozdrawiam,
PZ
Stas
2004-06-17 22:45:36 UTC
Permalink
Wed, 16 Jun 2004 21:50:06 +0200, z "Przemek Zalewski"
- w czesci przypadków ZUD (i pewno inwestor) nie wiedzial, ze poligony sa w
granicach "aktywnosci",
- zaden punkt nie byl wznawiany po zakonczeniu inwestycji,
- GEODECI WYKAZYWALI W OPERATACH , IZ PUNKTY ZNALEZLI I NA NIE
MIERZYLI !!! pomimo tego, ze faktycznie punkty byly zniszczone duzo
wczesniej (newet nawiazania tez)
Pozdrawiam,
PZ
Moje obserwacje są identyczne z podanymi wyżej.Zgłoszenie faktu
usunięcia /zniszczenia znaku ku zmartwieniu nieszczęśnika
wszczynającego ten temat na grupie będzie miało taki dalszy tok
wydarzeń - najbliższej fuchy w tym rejonie nie będzie robiła PERSONA z
PODGiK ale "frajer" , którego się dopilnuje by ów nieszczęsny
znak wznowił.A że nieszczęścia chodzą parami - to frajer pewnie nie
wie, że w Rozp. Min. Rozwoju Regionalnego i Budownictwa w sprawie
opłat za wykorzystanie mat. w Ośrodkach w p. 19 jest napisane, cytuję:
" Jeżeli w przypadku wykonania pracy geodezyjnej, z inicjatywy
wykonawcy pracy lub ODGiK, nastąpi wznowienie zniszczonego lub
uszkodzonego znaku osnowy geodezyjnej i przekazanie do państwowego
zasobu geod. i kart. stosownej dokumentacji, wysokość opłat ustala
się, stosując wspólczynnik 0,9".I "kupa" szmalu pójdzie mu koło nosa.
Za zakupienie znaku, jego dowiezienie i rzetelne WZNOWIENIE
- to nawet nie jałmużna, to......[ Ustawa o czystości j. polskiego]
Pozdrawiam,
Stas
Cezar
2004-06-22 19:08:20 UTC
Permalink
Post by sqpien
Witam!
Wlasnie przed moim domkiem robia nawierzchnie na ulicy, i panowie robotnicy
wykopali slupek od ktorego lapano wspolrzedne przy pomiarach geodezyjnych i
grzecznie odlozyli go pod płotem.
Oj to byli na prawdę grzeczni.

Parę miesięcy temu razem z kolegą pojechaliśmy w teren na podział który zrobił 10 lat temu, a teraz otrzymał informację że granice "nie siedzą". Odszukaliśmy "z pamięci kolegi" piękne kamienie granitowe. Jedna z działek była ogrodzona. Ogrodzenie było umiejscowione jak należy między kamieniami a jego stan wskazywał że było wybudowane krótko po podziale. No więc pytanie co nie pasuje? Kontrola czołówek wykazała spore nieścisłości (ok 0,80 m na punktach). Odszukalismy osnowę (cudem była) wynosimy punkty: nieścisłości na niektórych punktach zwiększyły się do 1,5 metra!!!! Dwa dni zastanawialiśmy się co sie stało i NIC!! No wiec pozostał ostatni argument: podcentr. Jak znajdziemy 1 podcentr to będziemy mieli 1 punkt na bank pewny i od niego dojdziemy prawdy. Kopiemy, kopiemy, wyciągamy spory granit (z tych największych) kopiemy kopiemy i co widzimy? KABEL ENERGETYCZNY !!!!
Okazało się że krótko po podziale w tym miejscu był kładziony kabel do pobliskiego osiedla. Robotnicy wykopali kamienie, położyli kabel, i na nim postawili kamienie graniczne, i zakopali tak jak im wyszło. Ponieważ z działkami (po za jedną) nic się nie działo przez 10 lat nikt tego nie zauważył. Dopiero nowy właściciel przyjechał z projektantem i na własną rękę pomierzyli "włości". No i afera. Oczywiście padło na geodetę.

Teraz śmieją się ze mnie w firmie bo zawsze chodzę na wszystkie możliwe nawiązania, nigdy pomiarowemu nie odpuszczam czołówek, podpórek itp. każdy pomiar jest z rejestracją, a przed okazaniem granic sprawdzam czołówki.

No ale co mam zrobić? Może ktoś przekopał mi pod kabel całą osnowę, albo połowę graniczników?

Tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam wszystkich Geodetów

Cezar
Przemek Zalewski
2004-06-23 15:15:25 UTC
Permalink
.
Teraz ¶miej± siê ze mnie w firmie bo zawsze chodzê na wszystkie mo¿liwe
nawi±zania, nigdy pomiarowemu nie >odpuszczam czo³ówek, podpórek itp. ka¿dy
pomiar jest z rejestracj±, a przed okazaniem granic sprawdzam czo³ówki.

A ja my¶la³em, ¿e tak w³a¶nie ma byæ. A ci inni geodeco tak nie robi±? Nawet
czo³ówek nie pomierz±? Znaczy siê operaty fa³szuj± w kilku miejscach.
Bêdziesz siê ¶mia³ jeszcze i z nich.

Pozdr.
PZ

Loading...